MAM DLA WAS WAŻNĄ INFORMACJĘ .!
A otóż całkowicie zgłupiałam i założyłam już trzeciego bloga xD
Tym razem imaginy ..
Jakbym miała kolejne opowiadanie pisać , to bym już nie wyrobiła ;D
Oczywiście zapraszam :
http://onedirection-and-girls.blogspot.com/b/post-preview?token=IsROLTkBAAA.xG2ATmxKtBG3rWR2i2FagA.YcL9oUwAQa62OdiBv16x6A&postId=6588230069081814057&type=POST
I CZEKAJCIE NA NEXT .!
Już jutro ;D
Cuz we belong together now,
Forever united here somehow,
You got a piece of me,
And honestly,
My life would suck without You ...
środa, 15 sierpnia 2012
Rozdział 23 " You're bitch .! "
- Witaj kochanie . - powiedział Andreas , zaraz po tym jak weszłam do domu
- Co ty tutaj robisz ? - zapytałam . Skąd miał klucze ?!
- Może najpierw byś się przywitała ?! I jak ci minął dzień ? - zakpił
- No normalnie .. - ciągnęłam - dzień jak dzień
- A może mi powiesz , jak się bawiłaś z jakimś tam chłopakiem ?
- Ale o co ci chodzi ?
- Ja pracuję od rana do wieczora , a ty mi rogi przyprawiasz na boku ?! Ja ci tyle poświęciłem i nic w zamian ?
Nie wiedziałam co powiedzieć .. Czy się odważyć ? A walić to .! Jak coś to już nigdy nikt mnie nie zobaczy .
- Zacznijmy od tego , że nie pracujesz .! - jechałam po nim dalej - i się zastanów kto komu rogi przyprawia .! I coś ty powiedział ? Ty mi dużo poświęciłeś ? Chyba w snach . Kpisz sobie ze mnie ? I nie zarzucaj mi , że cię zdradzam , bo gówno wiesz , w dupie byłeś . A co śledzisz mnie ?
- Ej , mała . Nie podskakuj . Jeszcze jedno słowo i wiesz jak to się skończy .. - groził mi .
Teraz jestem tego świadoma , że tak nie powinno być.
- A ty myślisz , że ja się ciebie boję ?
- You're bitch .! Co ty sobie wyobrażasz ? Mógłbym mieć każdą dziewczynę w tym okręgu , a ty jeszcze narzekasz ?
- Właśnie . W tym okręgu . Ja do niego nie należę , więc żegnaj . - powiedziałam i poczułam ból na twarzy .
Uderzył mnie. Znowu . Ale to już ostatni raz . Nie dam się poniżać , ani wykorzystywać .
- Wypier*dalaj stąd .! - krzyknęłam
- Ale odwrotu już nie będzie . Pamiętaj o tym - rzekł i wyszedł .
Mam nadzieję , że na zawsze .
Chwilę po tym incydencie zadzwonił mi telefon . Nie znam tego numeru , ale odbiorę .
- Hej Amber .! - usłyszałam radosny głos . To Niall
- O hej - odpowiedziałam , jeszcze trochę zagubiona po tej sytuacji sprzed chwili
- Coś się stało ? - spytał . Czemu on zawsze musiał wszystko wiedzieć ?!
- Nie . Mogę wpaść ? - zapytałam
- Pewnie . Bez ciebie mi się nudzi dzisiaj troszkę ..
- To niedługo będę . Oczekujcie mnie w najbliższym czasie .!
I szybko ubrałam białą koszulkę z Bob'em Marley'em , czarne rurki i miętowe Convers'y .
Nie chciałam pozostać w tym mieszkaniu ani chwili dłużej . Nie wiem co może Andreas'owi do głowy przyjść .!
Podeszłam do lustra i zauważyłam zasinienie pod lewym okiem . I to dość mocne .
Przeczesałam włosy i spięłam je w wysoki kok , a na twarz zarzuciłam podkład , który rzadko używałam , beżowy cień na powieki , tusz do rzęs i jasnoróżowy błyszczyk na usta . I po zasinieniu ani śladu .!
Wyszłam z domu i czym prędzej pognałam do rezydencji One Direction .
Tam czekali już na mnie chłopcy , rzucając się na mnie od progu . Kiedy już skończyli się ze mną intensywnie witać , pozwolili mi wstać . Zaraz podeszły do mnie dziewczyny , z którymi przywitałam się już po ludzku- całusem w policzek.
- Może herbatki ? - spytał Niall troskliwie
- Tą co ostatnio proszę . - odpowiedziałam , zerkając na Lou , który wydał się nieco oburzony , kiedy blondyn otworzył jego szafkę . Tina szepnęła tylko : Cichutko Louis'ku . Kupimy nowe herbatki .
I tradycyjnie wszyscy nagle wpadli w śmiech .
Poczułam na mojej ręce coś wilgotnego .. To była ekspresówka z herbaty .! Popatrzałam karcąco na Niall'a , ale on pokazał palcem na Louisa i już wszystko wiedziałam .
- To za to , że mnie się nie zapytaliście czy też chcę .! - odrzekł delikatnie wzruszony
- Osz ty zły .! - warknęłam i rzuciłam w niego bananem .
Niestety Lou ma chyba wyćwiczone uniki , bo banan został na drzwiach do salonu .
I tak się zaczęło .. Wielka bitwa na jedzenie .
- Nie , Niall .! Nie .! - biegł za mną , a ja pognałam do góry i wpadłam do jego łazienki , z racji tego , że nie miałam już gdzie uciec . I otóż wpadłam w pułapkę .
Okazało się , że Niall nalał wody do wanny i specjalnie mnie tam zagonił .
Zamknął za sobą drzwi i wrzucił mnie w tą "zasadzkę" .
Kosmetyki miałam wodoodporne , z wyjątkiem podkładu , który momentalnie spłynął mi z policzków i na światło dzienne ukazało się moje limo .
- Amber . Co ci się stało ? - spytał wystraszony Niall
- Nic takiego . Zapomnij o tym .
- Ale nie rozumiesz , że chcę ci pomóc ?
- A ty nie rozumiesz , że nie potrzebuję pomocy ? Jakoś sobie poradzę ..
Horan jak gdyby nigdy nic wszedł do wanny i mnie objął .
Nie umiałam go odepchnąć . W głębi duszy pragnęłam tego .
- Skoro nie mogę ci pomóc , to chociaż pozwól mi być przy tobie .. - szepnął
Spojrzałam na niego kątem oka . Teraz mogłam dokładnie mu się przyjrzeć .
Te jego blond włosy , jak zwykle idealnie ułożone , teraz pod wpływem wilgoci trochę oklapły .
Większą uwagę zwróciłam na niebieskie oczy . Oczy , które emanowały blaskiem .
On delikatnie objął moją twarz dłonią i skierował tak , że nasze oczy spotkały się w niebezpiecznie bliskiej odległości . Kiedy już byłam pewna , że tego chcę , do łazienki wpadł Zayn i krzyknął :
- A wiecie , że jutro będę miał najwspanialszą żonę na świecie ? - krzyknął i wskoczył do wanny
Zaraz za nim przyczłapała Ann , również podążając w jego ślady .
Czyli z naszego pocałunku nici ? Oj , to jeszcze kiedyś nastąpi .. Mam wielką nadzieję .!
* Perspektywa Louis'a *
- Tina . Wiesz , że cię kocham ? - spytałem
- Oj , kochanie . To miejsce nie jest najlepsze na wyznania . - odpowiedziała .
- Przecież my tylko leżymy pod stołem w salonie !
- A właśnie .! Po co my tu siedzimy ? - spytałem , całując moją dziewczynę
- A nie wiem - odpowiedziała po chwili . - chodźmy na spacer .. - zaproponowała
Nie mogłem odmówić . Pognaliśmy do góry i przebraliśmy się szybko . Ja , jak to ja , oczywiście koszulka w paski . Dzisiaj zielono-biała . Do tego jeans'y i białe skejty .
Tina z kolei postawiła na czerwony T-shirt , białe rurki i czarne skejty .
Rzadko się tak ubierała . Ona raczej gustowała w bardziej dziewczęcych rzeczach , co mi się oczywiście podobało . Poszła do łazienki i zaczesała włosy w kucyka . Wyszliśmy z domu , łapiąc się za ręce i poszliśmy do parku . Nie zapomniałem dzisiaj o aparacie , więc kilka fotek na razie strzeliłem . Nakazałem Tinie poczekać na ławce , a sam pognałem do kolesia z watą cukrową . Wziąłem jej największą i kupiłem balona z napisem : Baby you light up my world like nobody else .
Z tym facetem mieliśmy już umowę o te balony . Teksty piosenek na każdym z nich :D
- Oj Lou .! Nie musiałeś .! - powiedziała
- Dawno nigdzie nie wychodziliśmy , więc musiałem się jakoś zrewanżować .
Zajadaliśmy się watą kupioną dla Tiny i cieszyliśmy się sobą . I usłyszałem , że jakaś grupka dziewcząt śpiewa " Forever young " . Jak to moja dziewczyna stwierdziła , że oszalałem , tak to podszedłem do tych młodych dam i zacząłem śpiewać z nimi . Były bardzo ucieszone . O dziwo , Tina też zaczęła śpiewać .!
Wspaniale się bawiliśmy tego dnia .
Miała mi wieczorem powiedzieć coś ważnego .. Nie wiedziałem co to takiego , ale nie zastanawiałem się zbytnio . To ma być niespodzianka .!
Kiedy już nadszedł odpowiedni moment , Tina podeszła do mnie i pocałowała namiętnie .
- Najpierw ja ci coś powiem . Zostaniesz moją żoną ? - spytałem prosto z mostu
- Jesteś pewny Lou ?
- Czy ty wiesz , jak to jest , jak patrze codziennie na Zayn'a . Jak on się cieszy , z tego że ma Ann ?że jutro będą małżeństwem ? Zayn nie chce mnieć dzieci ..
- Ann też nie - przerwała mi Ti
- Nawet w tym są zgodni . Czy zdajesz sobie sprawę , jak mocno cię kocham ? Jakim uczuciem cię darzę .. Dla mnie to coś więcej niż normalna miłość dwudziestolatków . Nawet nie wiesz , jak bardzo chciałbym założyć rodzinę .. Rodzinę , której ty byś była częścią .. - ciągnąłem - ale jeśli nie chcesz ..
- Jestem w ciąży , Louis .- powiedziała a mnie zamurowało
- Co ? - powiedziałem z radością w głosie
- Będziemy mieli dziecko . I tak . Zostanę twoją żoną .!
Jejku , to nie do pomyślenia , że wszystko tak idealnie się układa .
- Wracamy do domu ? - spytałem
- Oczywiście .
Wyciągnęła do mnie dłoń , ale wziąłem ją na ręce i maszerowaliśmy tak przez park i obok London Eye .
Doszliśmy do domu . Byliśmy zmęczeni , więc poszliśmy już spać .
* Perspektywa Amber *
Po naszej przygodzie w wannie , postanowiliśmy zrobić sobie maraton filmowy . Chłopaki postawili na horrory . Bałam się , więc siedziałam przytulona do Niall'a . Jutro ślub , a ja nie kupiłam sukienki .! W czym ja tam pójdę . Nachyliłam się do Trisch i jej o tym powiedziałam , na o ona odpowiedziała , że nie mam się o co martwić . Kontynuowałam nasz maraton . Po dwóch filmach , poszliśmy do góry i żegnałam się z Horan'em .
- No to dobranoc . - szepnęłam
- Dobranoc . - odpowiedział
- Dobranoc - przedrzeźniałam go
- Dobranoc milordzie - wtórował
No i tak "rozmawialiśmy" jeszcze z 5 minut i zauważyłam , że się do siebie przybliżyliśmy . Miałam taką nadzieję , że właśnie w tym momencie to nastąpi .. Nasze usta były milimetry od siebie . Niall złapał mnie delikatnie w talii i chciał pocałować . Niestety to na nic , bo przyszli Tina z Lou , który tak się cieszył , że chyba połowa Londynu go słyszała .
- To dobranoc - powiedziałam zmieszana i poszłam do pokoju Ann .
Miałam dzisiaj z nią spać . Jak to stwierdzili chłopcy ? Że mam jej pilnować .!
Umyłam się i położyłam w łóżku . I nagle zaczęła Ann mówić :
- Nie zrań go , Amber .
- Nie mam zamiaru , Ann
- Ale wiedz , że jak to zrobisz , to ci nie daruję . Niall jest dla mnie jak brat . Nie pozwolę ,żeby mu się coś stało .
- Nie mogłabym go teraz stracić . Znowu go stracić ..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jest 24 rozdział tak właściwie .! Numery mi się przy 19 pomyliły .. Ale macie w tym farta , bo napiszę przynajmniej jeden więcej , z racji mojej pomyłki . Więc mamy 23 rozdziały :D
Proszę was . Nie komentujcie skoro nie czytacie . Wiem , że mam mało komentów i jeszcze narzekam , ale dla mnie milsze są takie , za które jestem pewna .! A jak jeszcze wchodzę na czyjś profil i tam każda dziewczyna-blogerka się skarży na takie traktowanie [ jeżeli mogę to tak nazwać ] , to mi się niezbyt miło robi .
Więc w skrócie : Jeżeli chcecie się reklamować , to przeczytajcie choć ten jeden rozdział .!
No i oczywiście CZEKAJCIE NA NEXT .!
i oto umilenie czasu :
Może coś z tego będę miała .! <3
Oto kalendarz 1D na 2013 rok .!
Boskie foto .!
I Hazza . Taki tatto chce sobie zrobić . To zdjęcie to wizualizacja.
Informacja o tatuażu z Twittera ;D
- Co ty tutaj robisz ? - zapytałam . Skąd miał klucze ?!
- Może najpierw byś się przywitała ?! I jak ci minął dzień ? - zakpił
- No normalnie .. - ciągnęłam - dzień jak dzień
- A może mi powiesz , jak się bawiłaś z jakimś tam chłopakiem ?
- Ale o co ci chodzi ?
- Ja pracuję od rana do wieczora , a ty mi rogi przyprawiasz na boku ?! Ja ci tyle poświęciłem i nic w zamian ?
Nie wiedziałam co powiedzieć .. Czy się odważyć ? A walić to .! Jak coś to już nigdy nikt mnie nie zobaczy .
- Zacznijmy od tego , że nie pracujesz .! - jechałam po nim dalej - i się zastanów kto komu rogi przyprawia .! I coś ty powiedział ? Ty mi dużo poświęciłeś ? Chyba w snach . Kpisz sobie ze mnie ? I nie zarzucaj mi , że cię zdradzam , bo gówno wiesz , w dupie byłeś . A co śledzisz mnie ?
- Ej , mała . Nie podskakuj . Jeszcze jedno słowo i wiesz jak to się skończy .. - groził mi .
Teraz jestem tego świadoma , że tak nie powinno być.
- A ty myślisz , że ja się ciebie boję ?
- You're bitch .! Co ty sobie wyobrażasz ? Mógłbym mieć każdą dziewczynę w tym okręgu , a ty jeszcze narzekasz ?
- Właśnie . W tym okręgu . Ja do niego nie należę , więc żegnaj . - powiedziałam i poczułam ból na twarzy .
Uderzył mnie. Znowu . Ale to już ostatni raz . Nie dam się poniżać , ani wykorzystywać .
- Wypier*dalaj stąd .! - krzyknęłam
- Ale odwrotu już nie będzie . Pamiętaj o tym - rzekł i wyszedł .
Mam nadzieję , że na zawsze .
Chwilę po tym incydencie zadzwonił mi telefon . Nie znam tego numeru , ale odbiorę .
- Hej Amber .! - usłyszałam radosny głos . To Niall
- O hej - odpowiedziałam , jeszcze trochę zagubiona po tej sytuacji sprzed chwili
- Coś się stało ? - spytał . Czemu on zawsze musiał wszystko wiedzieć ?!
- Nie . Mogę wpaść ? - zapytałam
- Pewnie . Bez ciebie mi się nudzi dzisiaj troszkę ..
- To niedługo będę . Oczekujcie mnie w najbliższym czasie .!
I szybko ubrałam białą koszulkę z Bob'em Marley'em , czarne rurki i miętowe Convers'y .
Nie chciałam pozostać w tym mieszkaniu ani chwili dłużej . Nie wiem co może Andreas'owi do głowy przyjść .!
Podeszłam do lustra i zauważyłam zasinienie pod lewym okiem . I to dość mocne .
Przeczesałam włosy i spięłam je w wysoki kok , a na twarz zarzuciłam podkład , który rzadko używałam , beżowy cień na powieki , tusz do rzęs i jasnoróżowy błyszczyk na usta . I po zasinieniu ani śladu .!
Wyszłam z domu i czym prędzej pognałam do rezydencji One Direction .
Tam czekali już na mnie chłopcy , rzucając się na mnie od progu . Kiedy już skończyli się ze mną intensywnie witać , pozwolili mi wstać . Zaraz podeszły do mnie dziewczyny , z którymi przywitałam się już po ludzku- całusem w policzek.
- Może herbatki ? - spytał Niall troskliwie
- Tą co ostatnio proszę . - odpowiedziałam , zerkając na Lou , który wydał się nieco oburzony , kiedy blondyn otworzył jego szafkę . Tina szepnęła tylko : Cichutko Louis'ku . Kupimy nowe herbatki .
I tradycyjnie wszyscy nagle wpadli w śmiech .
Poczułam na mojej ręce coś wilgotnego .. To była ekspresówka z herbaty .! Popatrzałam karcąco na Niall'a , ale on pokazał palcem na Louisa i już wszystko wiedziałam .
- To za to , że mnie się nie zapytaliście czy też chcę .! - odrzekł delikatnie wzruszony
- Osz ty zły .! - warknęłam i rzuciłam w niego bananem .
Niestety Lou ma chyba wyćwiczone uniki , bo banan został na drzwiach do salonu .
I tak się zaczęło .. Wielka bitwa na jedzenie .
- Nie , Niall .! Nie .! - biegł za mną , a ja pognałam do góry i wpadłam do jego łazienki , z racji tego , że nie miałam już gdzie uciec . I otóż wpadłam w pułapkę .
Okazało się , że Niall nalał wody do wanny i specjalnie mnie tam zagonił .
Zamknął za sobą drzwi i wrzucił mnie w tą "zasadzkę" .
Kosmetyki miałam wodoodporne , z wyjątkiem podkładu , który momentalnie spłynął mi z policzków i na światło dzienne ukazało się moje limo .
- Amber . Co ci się stało ? - spytał wystraszony Niall
- Nic takiego . Zapomnij o tym .
- Ale nie rozumiesz , że chcę ci pomóc ?
- A ty nie rozumiesz , że nie potrzebuję pomocy ? Jakoś sobie poradzę ..
Horan jak gdyby nigdy nic wszedł do wanny i mnie objął .
Nie umiałam go odepchnąć . W głębi duszy pragnęłam tego .
- Skoro nie mogę ci pomóc , to chociaż pozwól mi być przy tobie .. - szepnął
Spojrzałam na niego kątem oka . Teraz mogłam dokładnie mu się przyjrzeć .
Te jego blond włosy , jak zwykle idealnie ułożone , teraz pod wpływem wilgoci trochę oklapły .
Większą uwagę zwróciłam na niebieskie oczy . Oczy , które emanowały blaskiem .
On delikatnie objął moją twarz dłonią i skierował tak , że nasze oczy spotkały się w niebezpiecznie bliskiej odległości . Kiedy już byłam pewna , że tego chcę , do łazienki wpadł Zayn i krzyknął :
- A wiecie , że jutro będę miał najwspanialszą żonę na świecie ? - krzyknął i wskoczył do wanny
Zaraz za nim przyczłapała Ann , również podążając w jego ślady .
Czyli z naszego pocałunku nici ? Oj , to jeszcze kiedyś nastąpi .. Mam wielką nadzieję .!
* Perspektywa Louis'a *
- Tina . Wiesz , że cię kocham ? - spytałem
- Oj , kochanie . To miejsce nie jest najlepsze na wyznania . - odpowiedziała .
- Przecież my tylko leżymy pod stołem w salonie !
- A właśnie .! Po co my tu siedzimy ? - spytałem , całując moją dziewczynę
- A nie wiem - odpowiedziała po chwili . - chodźmy na spacer .. - zaproponowała
Nie mogłem odmówić . Pognaliśmy do góry i przebraliśmy się szybko . Ja , jak to ja , oczywiście koszulka w paski . Dzisiaj zielono-biała . Do tego jeans'y i białe skejty .
Tina z kolei postawiła na czerwony T-shirt , białe rurki i czarne skejty .
Rzadko się tak ubierała . Ona raczej gustowała w bardziej dziewczęcych rzeczach , co mi się oczywiście podobało . Poszła do łazienki i zaczesała włosy w kucyka . Wyszliśmy z domu , łapiąc się za ręce i poszliśmy do parku . Nie zapomniałem dzisiaj o aparacie , więc kilka fotek na razie strzeliłem . Nakazałem Tinie poczekać na ławce , a sam pognałem do kolesia z watą cukrową . Wziąłem jej największą i kupiłem balona z napisem : Baby you light up my world like nobody else .
Z tym facetem mieliśmy już umowę o te balony . Teksty piosenek na każdym z nich :D
- Oj Lou .! Nie musiałeś .! - powiedziała
- Dawno nigdzie nie wychodziliśmy , więc musiałem się jakoś zrewanżować .
Zajadaliśmy się watą kupioną dla Tiny i cieszyliśmy się sobą . I usłyszałem , że jakaś grupka dziewcząt śpiewa " Forever young " . Jak to moja dziewczyna stwierdziła , że oszalałem , tak to podszedłem do tych młodych dam i zacząłem śpiewać z nimi . Były bardzo ucieszone . O dziwo , Tina też zaczęła śpiewać .!
Wspaniale się bawiliśmy tego dnia .
Miała mi wieczorem powiedzieć coś ważnego .. Nie wiedziałem co to takiego , ale nie zastanawiałem się zbytnio . To ma być niespodzianka .!
Kiedy już nadszedł odpowiedni moment , Tina podeszła do mnie i pocałowała namiętnie .
- Najpierw ja ci coś powiem . Zostaniesz moją żoną ? - spytałem prosto z mostu
- Jesteś pewny Lou ?
- Czy ty wiesz , jak to jest , jak patrze codziennie na Zayn'a . Jak on się cieszy , z tego że ma Ann ?że jutro będą małżeństwem ? Zayn nie chce mnieć dzieci ..
- Ann też nie - przerwała mi Ti
- Nawet w tym są zgodni . Czy zdajesz sobie sprawę , jak mocno cię kocham ? Jakim uczuciem cię darzę .. Dla mnie to coś więcej niż normalna miłość dwudziestolatków . Nawet nie wiesz , jak bardzo chciałbym założyć rodzinę .. Rodzinę , której ty byś była częścią .. - ciągnąłem - ale jeśli nie chcesz ..
- Jestem w ciąży , Louis .- powiedziała a mnie zamurowało
- Co ? - powiedziałem z radością w głosie
- Będziemy mieli dziecko . I tak . Zostanę twoją żoną .!
Jejku , to nie do pomyślenia , że wszystko tak idealnie się układa .
- Wracamy do domu ? - spytałem
- Oczywiście .
Wyciągnęła do mnie dłoń , ale wziąłem ją na ręce i maszerowaliśmy tak przez park i obok London Eye .
Doszliśmy do domu . Byliśmy zmęczeni , więc poszliśmy już spać .
* Perspektywa Amber *
Po naszej przygodzie w wannie , postanowiliśmy zrobić sobie maraton filmowy . Chłopaki postawili na horrory . Bałam się , więc siedziałam przytulona do Niall'a . Jutro ślub , a ja nie kupiłam sukienki .! W czym ja tam pójdę . Nachyliłam się do Trisch i jej o tym powiedziałam , na o ona odpowiedziała , że nie mam się o co martwić . Kontynuowałam nasz maraton . Po dwóch filmach , poszliśmy do góry i żegnałam się z Horan'em .
- No to dobranoc . - szepnęłam
- Dobranoc . - odpowiedział
- Dobranoc - przedrzeźniałam go
- Dobranoc milordzie - wtórował
No i tak "rozmawialiśmy" jeszcze z 5 minut i zauważyłam , że się do siebie przybliżyliśmy . Miałam taką nadzieję , że właśnie w tym momencie to nastąpi .. Nasze usta były milimetry od siebie . Niall złapał mnie delikatnie w talii i chciał pocałować . Niestety to na nic , bo przyszli Tina z Lou , który tak się cieszył , że chyba połowa Londynu go słyszała .
- To dobranoc - powiedziałam zmieszana i poszłam do pokoju Ann .
Miałam dzisiaj z nią spać . Jak to stwierdzili chłopcy ? Że mam jej pilnować .!
Umyłam się i położyłam w łóżku . I nagle zaczęła Ann mówić :
- Nie zrań go , Amber .
- Nie mam zamiaru , Ann
- Ale wiedz , że jak to zrobisz , to ci nie daruję . Niall jest dla mnie jak brat . Nie pozwolę ,żeby mu się coś stało .
- Nie mogłabym go teraz stracić . Znowu go stracić ..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i jest 24 rozdział tak właściwie .! Numery mi się przy 19 pomyliły .. Ale macie w tym farta , bo napiszę przynajmniej jeden więcej , z racji mojej pomyłki . Więc mamy 23 rozdziały :D
Proszę was . Nie komentujcie skoro nie czytacie . Wiem , że mam mało komentów i jeszcze narzekam , ale dla mnie milsze są takie , za które jestem pewna .! A jak jeszcze wchodzę na czyjś profil i tam każda dziewczyna-blogerka się skarży na takie traktowanie [ jeżeli mogę to tak nazwać ] , to mi się niezbyt miło robi .
Więc w skrócie : Jeżeli chcecie się reklamować , to przeczytajcie choć ten jeden rozdział .!
No i oczywiście CZEKAJCIE NA NEXT .!
i oto umilenie czasu :
Oto kalendarz 1D na 2013 rok .!
Boskie foto .!
I Hazza . Taki tatto chce sobie zrobić . To zdjęcie to wizualizacja.
Informacja o tatuażu z Twittera ;D
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Rozdział 22 " Am .. "
- To zbierajmy się już . Chyba ci zimno ? - zauważyłem i zasugerowałem
- Nie trzeba .. - ciągnęła
- No chodź . - pociągnąłem ją za sobą do autobusu , bo przecież nie mogłem kierować . Byłem jeszcze pod wpływem .
Ludzie uważnie mi się przyglądali . Aż jakaś dziewczyna podeszła i mówi :
- Hej Niall . Daj mi autograf .
- Ale jaki Niall ? - powiedziałem . Nie chciałem znowu tego wszystkiego .. Tych autografów . Wolałem spędzić ten czas z Amber .
- No - zacięła się dziewczyna - Ty jesteś Niall Horan .! - zarzekała się
- Gdzie tam ?! - zakpiłem sobie - Jestem Ben . Ben Calvin . No nie mów , że mnie nie znasz .!
- Ej , kochanie . Wysiadamy .! - powiedziała Am i pocałowała mnie w policzek .
Zrobiło mi się przyjemnie .. Tak ciepło .. No bo przecież taka dziewczyna to skarb .!
- To żegnaj koleżanko - rzekłem do dziewczyny i wybiegłem z pojazdu .
- O masakra . - skwitowała Amber - Jak ty z tym wytrzymujesz .. Ee Ben ? - zaśmiała się
- Wspaniale kochanie .! - dodałem
Oboje zaczęliśmy się chichrać .
Zaprowadziłem ją do naszego domu i jak na moje szczęście zastał nas deszcz po drodze .
Weszliśmy do rezydencji i zaprowadziłem ją do kuchni . Wszyscy spali , więc nie było zamieszania . Wrócili przed nami .
- Mogę gdzieś się , hmm .. odświeżyć ? - spytała
- Tak . Chodź za mną . Dam ci jakieś suche ubrania .
Pokazałem jej gdzie jest łazienka i poszedłem w poszukiwaniu ciuchów .
Wybrałem takie :
No i oczywiście trzeba jej je zanieść .
Myślałem , że może poczeka na odzienie , ale już weszła pod prysznic . Wszedłem do łazienki , żeby dać jej ubranie , ale ona jest taka piękna .. Cholera co ja mówię . Ona stoi pod prysznicem naga , a ja się na nią gapię ?! Jaki ciul ze mnie . Haha no fajnie , że się śmieję z samego siebie .
Wychodząc niezdarnie zamknąłem drzwi i ona to chyba usłyszała .. Ale będzie przekichane .!
* Perspektywa Amber *
Słyszałam jakiś szmer .. Ale nie . Niczego nie widzę . Ani nikogo na szczęście . Chyba , że Niall mnie podglądał .! Uff , ty i te twoje myśli Amber .! Mam bardzo bujną wyobraźnię .!
Tylko gdzie mam dać "zużyte" ubrania ?! Powieszę je na kaloryferze . Nikt się nie obrazi :D
Wchodząc do kuchni , zauważyłam Niall'a w lodówce . Gdyby mógł , to by do niej wszedł .
Zakaszlałam lekko i się ogarnął . Stanął na baczność , wypiął klatę do przodu i zapytał :
- Może herbatki ?
- Ależ oczywiście .
I otworzył szafkę z napisem "Louis.!" i moim oczom ukazało się tyle herbaty , że nie zużyłabym wszystkich tych torebeczek przez cały rok.!
- To jaka ? Malinowa, porzeczkowa , dzika róża, cynamon .. - ciągnął
- A masz cytrynę ? - spytałam
- No tak . W lodówce , na trzeciej półce od góry , obok puszki pasztetu , za sałatą .
- Co jak co , ale ten fragment domu znasz na pamięć .! - zaśmiałam się , a on chyba poczerwieniał
- To zaparz normalną , a ja dodam cytrynki . - skwitowałam na koniec
- Dobrze . - odpowiedział i czym prędzej zabrał się za robotę .
Ja w tym czasie zrobiłam omlety i zasiedliśmy do posiłku .
Rozmawialiśmy długo .. Po jakimś czasie Niall zapytał :
- Am .. Tak właściwie , to czemu nie masz chłopaka ?
I zamarłam . Miałam mu powiedzieć , że tak właściwie to mam ?!
- Skomplikowane .. A jak to się stało , że poszedłeś do XF ? - zmieniłam temat
[...]
Gadaliśmy jeszcze jakiś czas , a potem już zeszli Hazza i Lou . No a jak oni byli razem .!
Długo się śmialiśmy i w ogóle ..
Potem musiałam jechać do domu . Po drodze dostałam wiadomość od mojego chłopaka :
Kochanie . Czemu się nie odzywasz ?! Już do domu .! Andreas ;*
Moje życie się komplikowało . I to nawet bardzo .! Kocham Andi'ego , ale .. Po tej nocy , sama nie jestem pewna , czy moje serce nadal nie należy tylko do Niall'a ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i mamy 22 ;D Nie wiem , czy będę umiała się tak po prostu rozstać z tym blogiem .. No w końcu z nim zaczynałam ..
Dajcie znać na gg : 41494809 , o pomysłach na dalsze rozdziały ..
Zapraszam na nasz fanpage na facebooku :
http://www.facebook.com/pages/%C3%93smy-cud-%C5%9Bwiata-One-Direction/358899850851335
No i przepraszam , że taki krótki , ale okoliczności mi nie pozwalają na więcej . A otóż spaliłam sobie plecki i nogi i jakoś nie potrafię myśleć ;P Ale i tak :
CZEKAJCIE NA NEXT .! <3
Dobranoc <3
- Nie trzeba .. - ciągnęła
- No chodź . - pociągnąłem ją za sobą do autobusu , bo przecież nie mogłem kierować . Byłem jeszcze pod wpływem .
Ludzie uważnie mi się przyglądali . Aż jakaś dziewczyna podeszła i mówi :
- Hej Niall . Daj mi autograf .
- Ale jaki Niall ? - powiedziałem . Nie chciałem znowu tego wszystkiego .. Tych autografów . Wolałem spędzić ten czas z Amber .
- No - zacięła się dziewczyna - Ty jesteś Niall Horan .! - zarzekała się
- Gdzie tam ?! - zakpiłem sobie - Jestem Ben . Ben Calvin . No nie mów , że mnie nie znasz .!
- Ej , kochanie . Wysiadamy .! - powiedziała Am i pocałowała mnie w policzek .
Zrobiło mi się przyjemnie .. Tak ciepło .. No bo przecież taka dziewczyna to skarb .!
- O masakra . - skwitowała Amber - Jak ty z tym wytrzymujesz .. Ee Ben ? - zaśmiała się
- Wspaniale kochanie .! - dodałem
Oboje zaczęliśmy się chichrać .
Zaprowadziłem ją do naszego domu i jak na moje szczęście zastał nas deszcz po drodze .
Weszliśmy do rezydencji i zaprowadziłem ją do kuchni . Wszyscy spali , więc nie było zamieszania . Wrócili przed nami .
- Mogę gdzieś się , hmm .. odświeżyć ? - spytała
- Tak . Chodź za mną . Dam ci jakieś suche ubrania .
Pokazałem jej gdzie jest łazienka i poszedłem w poszukiwaniu ciuchów .
Wybrałem takie :
No i oczywiście trzeba jej je zanieść .
Myślałem , że może poczeka na odzienie , ale już weszła pod prysznic . Wszedłem do łazienki , żeby dać jej ubranie , ale ona jest taka piękna .. Cholera co ja mówię . Ona stoi pod prysznicem naga , a ja się na nią gapię ?! Jaki ciul ze mnie . Haha no fajnie , że się śmieję z samego siebie .
Wychodząc niezdarnie zamknąłem drzwi i ona to chyba usłyszała .. Ale będzie przekichane .!
* Perspektywa Amber *
Słyszałam jakiś szmer .. Ale nie . Niczego nie widzę . Ani nikogo na szczęście . Chyba , że Niall mnie podglądał .! Uff , ty i te twoje myśli Amber .! Mam bardzo bujną wyobraźnię .!
Tylko gdzie mam dać "zużyte" ubrania ?! Powieszę je na kaloryferze . Nikt się nie obrazi :D
Wchodząc do kuchni , zauważyłam Niall'a w lodówce . Gdyby mógł , to by do niej wszedł .
Zakaszlałam lekko i się ogarnął . Stanął na baczność , wypiął klatę do przodu i zapytał :
- Może herbatki ?
- Ależ oczywiście .
I otworzył szafkę z napisem "Louis.!" i moim oczom ukazało się tyle herbaty , że nie zużyłabym wszystkich tych torebeczek przez cały rok.!
- To jaka ? Malinowa, porzeczkowa , dzika róża, cynamon .. - ciągnął
- A masz cytrynę ? - spytałam
- No tak . W lodówce , na trzeciej półce od góry , obok puszki pasztetu , za sałatą .
- Co jak co , ale ten fragment domu znasz na pamięć .! - zaśmiałam się , a on chyba poczerwieniał
- To zaparz normalną , a ja dodam cytrynki . - skwitowałam na koniec
- Dobrze . - odpowiedział i czym prędzej zabrał się za robotę .
Ja w tym czasie zrobiłam omlety i zasiedliśmy do posiłku .
Rozmawialiśmy długo .. Po jakimś czasie Niall zapytał :
- Am .. Tak właściwie , to czemu nie masz chłopaka ?
I zamarłam . Miałam mu powiedzieć , że tak właściwie to mam ?!
- Skomplikowane .. A jak to się stało , że poszedłeś do XF ? - zmieniłam temat
[...]
Gadaliśmy jeszcze jakiś czas , a potem już zeszli Hazza i Lou . No a jak oni byli razem .!
Długo się śmialiśmy i w ogóle ..
Potem musiałam jechać do domu . Po drodze dostałam wiadomość od mojego chłopaka :
Kochanie . Czemu się nie odzywasz ?! Już do domu .! Andreas ;*
Moje życie się komplikowało . I to nawet bardzo .! Kocham Andi'ego , ale .. Po tej nocy , sama nie jestem pewna , czy moje serce nadal nie należy tylko do Niall'a ...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
No i mamy 22 ;D Nie wiem , czy będę umiała się tak po prostu rozstać z tym blogiem .. No w końcu z nim zaczynałam ..
Dajcie znać na gg : 41494809 , o pomysłach na dalsze rozdziały ..
Zapraszam na nasz fanpage na facebooku :
http://www.facebook.com/pages/%C3%93smy-cud-%C5%9Bwiata-One-Direction/358899850851335
No i przepraszam , że taki krótki , ale okoliczności mi nie pozwalają na więcej . A otóż spaliłam sobie plecki i nogi i jakoś nie potrafię myśleć ;P Ale i tak :
CZEKAJCIE NA NEXT .! <3
Dobranoc <3
sobota, 11 sierpnia 2012
Rozdział 21 " Girl for Niall ?! "
* Perspektywa Ann *
Za dwa ślub . Bardzo się denerwuję . Wiem , że chcę być z Zayn'em . Ale jeszcze bardziej kocham go za to , co zrobił . Wyrzekł się swojej wiary , żebym ja nie musiała , bo jakoś musieliśmy ślub wziąć .!
Ale słodki on jest . Nie wiem co bym bez niego zrobiła .
- Nie stresuj się już .! - krzyknął mi do ucha Hazza
- Chłopcze .! Nie strasz mnie .! - zawołałam zlękniona
- A może masz coś na sumieniu , że się tak boisz ? - podejrzewał żartobliwie
- Tak . Mam - zaczęłam poważnie , dlatego też zaczął uważnie słuchać - Mam piątkę dzieci w Rumuni .
Mój były mąż jest gejem i uciekł z murzynem . Coś jeszcze chcesz wiedzieć ? - tym razem ja poszłam w żarty .
- Vas Happenin' ? - wpadł do kuchni mój narzeczony
- Harry mnie przesłuchuje .. - rzekłam
- To koniec na dzisiaj . Ja cię porywam .
- Ale gdzie ? - spytałam
- Ładnie się ubierz . - rzucił przez ramię i już go nie było , tylko zawołał z góry - za 10 minut będę pod twoimi drzwiami .!
Mieszkaliśmy w osobnych pokojach . Postanowiłam , że tak będzie lepiej . Po ślubie , zamieszkamy w jednym pomieszczeniu . Będziemy szczęśliwi .. Tego jestem pewna .
Ubrałam :
I usłyszałam pukanie do drzwi .
- Oj kochanie . Jak ty wspaniale wyglądasz .!
- Dziękuję . Chodźmy .
Jechaliśmy samochodem , a Zayn był jakiś dziwny . Podenerwowany jakby . Pewnie chciał mi coś powiedzieć .
Tylko nie mam pojęcia co ?!
Może już mnie nie chciał .. Nie . Na pewno chciał ..
- To tutaj . - powiedział , kiedy dojechaliśmy na miejsce
- Jak my tutaj dawno nie byliśmy .!
- No dawno dawno - rzekł
- Wejdziemy ? - zasugerowałam .
Zayn wziął mnie na ręce i wniósł do naszego domku nad rzeką . Znaleźliśmy to odludzie jakiś czas temu . Był tam opuszczony domek , na którym jeszcze widniał numer telefonu i tabliczka " na sprzedaż " .
Posadził mnie na sofie i sam oddalił się do kuchni .
- Chcesz herbatę ?
- Tak . Tą Louis'ową .! - zaśmiałam się
Louis miał tutaj taką genialną waniliową herbatkę .
- A więc o czym chciałeś porozmawiać ? - spytałam , kiedy już się do mnie dosiadł .
- Bo jutro masz zamiar zostać moją żoną , a ja chcę być twoim mężem .. - ciągnął
- Kochanie , bo zaczynam się martwić .!
- Chciałabyś mieć dzieci ? - spytał bezpośrednio
- Tak właściwie nie chciałam mieć w ogóle , ale skoro ty chcesz .. - powiedziałam , ale mi przerwał
- Nie mogę mieć dzieci . Jestem bezpłodny . Przepraszam jeśli cię zawiodłem .
- Ale Zayn . - teraz to ja mu przerwałam - Ja się nawet .. cieszę .. - powiedziałam nieśmiało
- Dziewczyno .! Gdzieś ty się podziewała całe moje życie ?! - spytał ze łzami w oczach i pocałował tak , że spadliśmy na ziemię . Wygłupialiśmy się chyba z godzinę .
Miłość to nie zachowywanie się poważnie i trzymanie nad wszystkim kontroli . Miłość to też cieszenie się wspólnie z rzeczy dobrych , robienie sobie "jaj" . Zapominanie o wszystkim co złe i zachowywanie się jak dzieci . Za to podziwiałam Lou . Tylko , że on praktycznie zawsze był jak dziecko .
- Dobra . Już czas się zbierać - przerwałam Zayn'owi łaskotanie mnie
- Czemu ? - spytał głosem małego dziecka
- Bo myślę , że chłopaki urządzili ci wieczór kawalerski .. - powiedziałam smutno
- Nie muszę tam iść .. - jęczał
- Idź . Nie możesz ich zawieść .
Pozbieraliśmy się i ruszyliśmy w drogę . Po drodze zadzwoniła do mnie Tina i rzuciła tylko :
~ Wstąp do domu i załóż ubrania , które zostawiłam ci na łóżku . Potem kieruj się pod Big Ben'a . Nie ma żadnych wymówek . Urządzam ci wieczór panieński i nie narzekaj . ~
Dostałam wiadomość : Czekamy .! xoxo
Weszłam do domu . Pobiegłam do góry . Słyszałam tylko , jak chłopcy krzyczeli gdzie tak się śpieszę , ale wolałam im nie mówić .
Na moim łóżku faktycznie leżały jakieś ubrania :
Ubrałam to i zeszłam na dół . Już widziałam , jak chłopcy trzymają piwa w rękach .
- Wychodzę .! - krzyknęłam i chciałam wyjść , kiedy rzucił się na mnie Lou
- Ale nie zdradzisz go ? - spytał
- A znasz mnie od dziś ?
- A ty jesteś pewna za Zayn'a ?
- A coś sugerujesz ? - powiedziałam zbita z tropu
- No wiesz .. długa noc przed nami - podszedł do Zayn'a i go przytulił
- To bawcie się dobrze . Ja już idę , bo dziewczyny czekają .!
- Gdzie ?
- No pod Big Ben'em ..
- Dobra .
Wsiadłam w auto i pojechałam w wyznaczone miejsce .
Dostałam wiadomość : Czekamy .! Tina xoxo
- Co tak długo ? - pytały
- Drobne komplikacje .. To co ? Zaczynamy zabawę ?
- Zaczynamy .!
Poszłyśmy wzdłuż Tamizy i zobaczyłam wielki transparent z napisem : Koniec wolności Ann .!
Świetnie się bawiłyśmy i oczywiście też trochę wypiłyśmy . Usiadłyśmy na kocach i zaczęłyśmy gadać . Tak o wszystkim i o niczym .
- A ja mam pomysł .! - zasugerowałam
- Jaki .
- Gramy w butelkę na prywatne pytania .!
- Tak .! - zgodziły się wszystkie
- A więc Em - zaczęłam - jaki był twój pierwszy raz ?
- To było z Harry'm .. Pamiętacie jak zniknęliśmy na całą noc ?
- Tak .
- No właśnie wtedy zabrał mnie na łąkę na piknik . Kąpaliśmy się w jeziorze i tam tak jakoś wyszło ..
- Uuu - zawołałyśmy wszystkie .
- No to Trisch .! - krzyknęła Emma
- No ? - powiedziała zlękniona na niby
- A Liam .. jest dobry w łóżku ?
- Hahaha .. No tak .. - ciągnęła
- No mów .!
- Boski . Taki delikatny i w ogóle .. awww .!
Grałyśmy jeszcze chyba z godzinę i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy .. I padło pytanie dla mnie :
- A więc Ann - zaczęła Tina - Jesteś szczęśliwa z Zayn'em ?
- Jestem mega szczęśliwa - kiedy to powiedziałam , poczułam ciepło od strony pleców i ręce oplatające mnie w pasie .
- Chłopaki .! Co wy tu robicie ?! - wołałyśmy
- No bo nam się nudziło , a wiedzieliśmy gdzie jesteście , no i tak jakoś wyszło .. - ciągnął Liam
- Chodź tu tylko ty mój kochany .! - powiedziała Trisch
- Mam pomysł .! - zaczęłam
Wszystkie oczy patrzyły teraz na mnie .
- Idziemy w miasto , znaleźć Niallerowi dziewczynę na jutro .!
- Chodźmy .! - powiedział Zayn całując mnie w szyję . Był zupełnie pijany .!
- No nie wiem .. - mówił blondyn
- Nie narzekaj Horan jak jakiś stary moher .! Idziemy - powiedział zdeterminowany Liam
Chodziliśmy po mieście , szukając mu towarzyszki . I nagle rzuciła mi się w oczy jedna dziewczyna , która była chyba w typie Niall'a . Blond włosy , zielone oczy .. I wydawała się być pozytywna .. Tak .! To dziewczyna dla niego .!
- Ej Nialler .! - zawołałam , kiedy patrzał się na grupkę dziewcząt - A ta ? - i wskazałam mu ją
- Oszalałem . Jak ona się nazywa ? - spytał oszołomiony
- Skąd ja mam to wiedzieć ? Idź sam spytaj .
Dobrze tego nie skończyłam mówić , a jego już nie było . Podszedł do swojej wybranki i zaczął coś mówić .. Nie wiem co . Za daleko byli . Niech Niall też ma coś od życia .!
* Perspektywa Niall'a *
Ale laska .! Muszę ją poznać . Podchodzę jak gdyby nigdy nic .
- Przepraszam ... Pomogłabyś mi ? - zacząłem
- Tak . A o co chodzi ? - spytała cicho
- Bo trochę się zgubiłem .. - przerwała mi
- Oj Niall , to trochę słaby podryw - powiedziała , a mnie zamurowało .. Czyli wiedziała kim jestem ..
- Ahh .. - westchnąłem i zrobiłem facepalm'a .
- Pewnie nie pamiętasz , skąd się znamy .. - ciągnęła smutno
- Niestety nie - oświadczyłem
- Pamiętasz może .. To było jakieś cztery lat temu .. Miałeś piętnaście lat , a ja zaczęłam przyjechałam do waszej szkoły na wymianę zagraniczną i tam się poznaliśmy .. - przerwałem jej
- Amber ?! - powiedziałem , nie mogąc uwierzyć , że to ona .
- A jednak cię oświeciło .! - rzekła
Nie mogę się na nią napatrzeć ..
- No tak .. Wcześniej wyglądałaś ..
- Inaczej ? Tak , wiem . - zaśmiała się
- Ale teraz wyglądasz .. zjawiskowo .! A właśnie . Masz jakieś plany na teraz ?
- Nie . A gdzie mnie zapraszasz ? - zaczęła być śmielsza
- Bo jestem na wieczorze kawalerskim .. -zacząłem , a ona się trochę jakby .. wystraszyła [ ? ] - Zayn'a rzecz jasna . I jakoś przypałętaliśmy się tu z dziewczynami , a ja jako jedyny nie mam towarzyszki i pomyślałem , czy byś mi nie chciała towarzyszyć ? - powiedziałem jednym tchem
- Uważaj , bo się udusisz .! Oczywiście , że będę chciała .!
Uradowany wziąłem ze sobą Amber i przedstawiłem ją wszystkim . Byliśmy już trochę pijani , ale Amber szybko nadrobiła . Tak , stwierdzam iż Amber ma "słabą głowę" jeżeli chodzi o picie .
Gadaliśmy do białego rana , siedząc przy brzegu Tamizy , okryci kocem . Tina była w Milkshake City i przyniosła nam małe co nieco ;D Nadrobiliśmy te stracone lata . Kiedy Amber była na tej wymianie , bardzo się zbliżyliśmy do siebie . Ja do niej aż za bardzo .. Może i nie była [ WTEDY ] jakoś specjalnie piękna , to i tak coś do niej czułem . Potem jej tata zabrał ją do domu . Mieszkała w Walii i z tego co się dowiedziałem , teraz mieszka w niezbyt ciekawej dzielnicy .. Trochę się o nią martwię .
Ale czeka mnie najważniejsza rozmowa .. Rozmowa o tym , czy pójdzie ze mną na ten ślub ..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Haha no i jest .! Jeszcze 9 do końca . Trochę mi smutno .. Ale potem kolejny blog zaczynam , więc nie ma się o co martwić . A przecież mam jeszcze http://you-are-my-hope-baby.blogspot.com/ .
I bardzo serdecznie proszę o lajkowanie tej stronki : http://www.facebook.com/pages/%C3%93smy-cud-%C5%9Bwiata-One-Direction/358899850851335 .
Założyłam ten fanpage dzisiaj . Błagam , pomóżcie .! <3
I CZEKAJCIE NA NEXT .!
Za dwa ślub . Bardzo się denerwuję . Wiem , że chcę być z Zayn'em . Ale jeszcze bardziej kocham go za to , co zrobił . Wyrzekł się swojej wiary , żebym ja nie musiała , bo jakoś musieliśmy ślub wziąć .!
Ale słodki on jest . Nie wiem co bym bez niego zrobiła .
- Nie stresuj się już .! - krzyknął mi do ucha Hazza
- Chłopcze .! Nie strasz mnie .! - zawołałam zlękniona
- A może masz coś na sumieniu , że się tak boisz ? - podejrzewał żartobliwie
- Tak . Mam - zaczęłam poważnie , dlatego też zaczął uważnie słuchać - Mam piątkę dzieci w Rumuni .
Mój były mąż jest gejem i uciekł z murzynem . Coś jeszcze chcesz wiedzieć ? - tym razem ja poszłam w żarty .
- Vas Happenin' ? - wpadł do kuchni mój narzeczony
- Harry mnie przesłuchuje .. - rzekłam
- To koniec na dzisiaj . Ja cię porywam .
- Ale gdzie ? - spytałam
- Ładnie się ubierz . - rzucił przez ramię i już go nie było , tylko zawołał z góry - za 10 minut będę pod twoimi drzwiami .!
Mieszkaliśmy w osobnych pokojach . Postanowiłam , że tak będzie lepiej . Po ślubie , zamieszkamy w jednym pomieszczeniu . Będziemy szczęśliwi .. Tego jestem pewna .
Ubrałam :
I usłyszałam pukanie do drzwi .
- Oj kochanie . Jak ty wspaniale wyglądasz .!
- Dziękuję . Chodźmy .
Jechaliśmy samochodem , a Zayn był jakiś dziwny . Podenerwowany jakby . Pewnie chciał mi coś powiedzieć .
Tylko nie mam pojęcia co ?!
Może już mnie nie chciał .. Nie . Na pewno chciał ..
- To tutaj . - powiedział , kiedy dojechaliśmy na miejsce
- Jak my tutaj dawno nie byliśmy .!
- No dawno dawno - rzekł
- Wejdziemy ? - zasugerowałam .
Zayn wziął mnie na ręce i wniósł do naszego domku nad rzeką . Znaleźliśmy to odludzie jakiś czas temu . Był tam opuszczony domek , na którym jeszcze widniał numer telefonu i tabliczka " na sprzedaż " .
Posadził mnie na sofie i sam oddalił się do kuchni .
- Chcesz herbatę ?
- Tak . Tą Louis'ową .! - zaśmiałam się
Louis miał tutaj taką genialną waniliową herbatkę .
- A więc o czym chciałeś porozmawiać ? - spytałam , kiedy już się do mnie dosiadł .
- Bo jutro masz zamiar zostać moją żoną , a ja chcę być twoim mężem .. - ciągnął
- Kochanie , bo zaczynam się martwić .!
- Chciałabyś mieć dzieci ? - spytał bezpośrednio
- Tak właściwie nie chciałam mieć w ogóle , ale skoro ty chcesz .. - powiedziałam , ale mi przerwał
- Nie mogę mieć dzieci . Jestem bezpłodny . Przepraszam jeśli cię zawiodłem .
- Ale Zayn . - teraz to ja mu przerwałam - Ja się nawet .. cieszę .. - powiedziałam nieśmiało
- Dziewczyno .! Gdzieś ty się podziewała całe moje życie ?! - spytał ze łzami w oczach i pocałował tak , że spadliśmy na ziemię . Wygłupialiśmy się chyba z godzinę .
Miłość to nie zachowywanie się poważnie i trzymanie nad wszystkim kontroli . Miłość to też cieszenie się wspólnie z rzeczy dobrych , robienie sobie "jaj" . Zapominanie o wszystkim co złe i zachowywanie się jak dzieci . Za to podziwiałam Lou . Tylko , że on praktycznie zawsze był jak dziecko .
- Dobra . Już czas się zbierać - przerwałam Zayn'owi łaskotanie mnie
- Czemu ? - spytał głosem małego dziecka
- Bo myślę , że chłopaki urządzili ci wieczór kawalerski .. - powiedziałam smutno
- Nie muszę tam iść .. - jęczał
- Idź . Nie możesz ich zawieść .
Pozbieraliśmy się i ruszyliśmy w drogę . Po drodze zadzwoniła do mnie Tina i rzuciła tylko :
~ Wstąp do domu i załóż ubrania , które zostawiłam ci na łóżku . Potem kieruj się pod Big Ben'a . Nie ma żadnych wymówek . Urządzam ci wieczór panieński i nie narzekaj . ~
Dostałam wiadomość : Czekamy .! xoxo
Weszłam do domu . Pobiegłam do góry . Słyszałam tylko , jak chłopcy krzyczeli gdzie tak się śpieszę , ale wolałam im nie mówić .
Na moim łóżku faktycznie leżały jakieś ubrania :
Ubrałam to i zeszłam na dół . Już widziałam , jak chłopcy trzymają piwa w rękach .
- Wychodzę .! - krzyknęłam i chciałam wyjść , kiedy rzucił się na mnie Lou
- Ale nie zdradzisz go ? - spytał
- A znasz mnie od dziś ?
- A ty jesteś pewna za Zayn'a ?
- A coś sugerujesz ? - powiedziałam zbita z tropu
- No wiesz .. długa noc przed nami - podszedł do Zayn'a i go przytulił
- To bawcie się dobrze . Ja już idę , bo dziewczyny czekają .!
- Gdzie ?
- No pod Big Ben'em ..
- Dobra .
Wsiadłam w auto i pojechałam w wyznaczone miejsce .
Dostałam wiadomość : Czekamy .! Tina xoxo
- Co tak długo ? - pytały
- Drobne komplikacje .. To co ? Zaczynamy zabawę ?
- Zaczynamy .!
Poszłyśmy wzdłuż Tamizy i zobaczyłam wielki transparent z napisem : Koniec wolności Ann .!
Świetnie się bawiłyśmy i oczywiście też trochę wypiłyśmy . Usiadłyśmy na kocach i zaczęłyśmy gadać . Tak o wszystkim i o niczym .
- A ja mam pomysł .! - zasugerowałam
- Jaki .
- Gramy w butelkę na prywatne pytania .!
- Tak .! - zgodziły się wszystkie
- A więc Em - zaczęłam - jaki był twój pierwszy raz ?
- To było z Harry'm .. Pamiętacie jak zniknęliśmy na całą noc ?
- Tak .
- No właśnie wtedy zabrał mnie na łąkę na piknik . Kąpaliśmy się w jeziorze i tam tak jakoś wyszło ..
- Uuu - zawołałyśmy wszystkie .
- No to Trisch .! - krzyknęła Emma
- No ? - powiedziała zlękniona na niby
- A Liam .. jest dobry w łóżku ?
- Hahaha .. No tak .. - ciągnęła
- No mów .!
- Boski . Taki delikatny i w ogóle .. awww .!
Grałyśmy jeszcze chyba z godzinę i dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy .. I padło pytanie dla mnie :
- A więc Ann - zaczęła Tina - Jesteś szczęśliwa z Zayn'em ?
- Jestem mega szczęśliwa - kiedy to powiedziałam , poczułam ciepło od strony pleców i ręce oplatające mnie w pasie .
- Chłopaki .! Co wy tu robicie ?! - wołałyśmy
- No bo nam się nudziło , a wiedzieliśmy gdzie jesteście , no i tak jakoś wyszło .. - ciągnął Liam
- Chodź tu tylko ty mój kochany .! - powiedziała Trisch
- Mam pomysł .! - zaczęłam
Wszystkie oczy patrzyły teraz na mnie .
- Idziemy w miasto , znaleźć Niallerowi dziewczynę na jutro .!
- Chodźmy .! - powiedział Zayn całując mnie w szyję . Był zupełnie pijany .!
- No nie wiem .. - mówił blondyn
- Nie narzekaj Horan jak jakiś stary moher .! Idziemy - powiedział zdeterminowany Liam
Chodziliśmy po mieście , szukając mu towarzyszki . I nagle rzuciła mi się w oczy jedna dziewczyna , która była chyba w typie Niall'a . Blond włosy , zielone oczy .. I wydawała się być pozytywna .. Tak .! To dziewczyna dla niego .!
- Oszalałem . Jak ona się nazywa ? - spytał oszołomiony
- Skąd ja mam to wiedzieć ? Idź sam spytaj .
Dobrze tego nie skończyłam mówić , a jego już nie było . Podszedł do swojej wybranki i zaczął coś mówić .. Nie wiem co . Za daleko byli . Niech Niall też ma coś od życia .!
* Perspektywa Niall'a *
Ale laska .! Muszę ją poznać . Podchodzę jak gdyby nigdy nic .
- Przepraszam ... Pomogłabyś mi ? - zacząłem
- Tak . A o co chodzi ? - spytała cicho
- Bo trochę się zgubiłem .. - przerwała mi
- Oj Niall , to trochę słaby podryw - powiedziała , a mnie zamurowało .. Czyli wiedziała kim jestem ..
- Ahh .. - westchnąłem i zrobiłem facepalm'a .
- Pewnie nie pamiętasz , skąd się znamy .. - ciągnęła smutno
- Niestety nie - oświadczyłem
- Pamiętasz może .. To było jakieś cztery lat temu .. Miałeś piętnaście lat , a ja zaczęłam przyjechałam do waszej szkoły na wymianę zagraniczną i tam się poznaliśmy .. - przerwałem jej
- Amber ?! - powiedziałem , nie mogąc uwierzyć , że to ona .
- A jednak cię oświeciło .! - rzekła
Nie mogę się na nią napatrzeć ..
- No tak .. Wcześniej wyglądałaś ..
- Inaczej ? Tak , wiem . - zaśmiała się
- Ale teraz wyglądasz .. zjawiskowo .! A właśnie . Masz jakieś plany na teraz ?
- Nie . A gdzie mnie zapraszasz ? - zaczęła być śmielsza
- Bo jestem na wieczorze kawalerskim .. -zacząłem , a ona się trochę jakby .. wystraszyła [ ? ] - Zayn'a rzecz jasna . I jakoś przypałętaliśmy się tu z dziewczynami , a ja jako jedyny nie mam towarzyszki i pomyślałem , czy byś mi nie chciała towarzyszyć ? - powiedziałem jednym tchem
- Uważaj , bo się udusisz .! Oczywiście , że będę chciała .!
Uradowany wziąłem ze sobą Amber i przedstawiłem ją wszystkim . Byliśmy już trochę pijani , ale Amber szybko nadrobiła . Tak , stwierdzam iż Amber ma "słabą głowę" jeżeli chodzi o picie .
Gadaliśmy do białego rana , siedząc przy brzegu Tamizy , okryci kocem . Tina była w Milkshake City i przyniosła nam małe co nieco ;D Nadrobiliśmy te stracone lata . Kiedy Amber była na tej wymianie , bardzo się zbliżyliśmy do siebie . Ja do niej aż za bardzo .. Może i nie była [ WTEDY ] jakoś specjalnie piękna , to i tak coś do niej czułem . Potem jej tata zabrał ją do domu . Mieszkała w Walii i z tego co się dowiedziałem , teraz mieszka w niezbyt ciekawej dzielnicy .. Trochę się o nią martwię .
Ale czeka mnie najważniejsza rozmowa .. Rozmowa o tym , czy pójdzie ze mną na ten ślub ..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Haha no i jest .! Jeszcze 9 do końca . Trochę mi smutno .. Ale potem kolejny blog zaczynam , więc nie ma się o co martwić . A przecież mam jeszcze http://you-are-my-hope-baby.blogspot.com/ .
I bardzo serdecznie proszę o lajkowanie tej stronki : http://www.facebook.com/pages/%C3%93smy-cud-%C5%9Bwiata-One-Direction/358899850851335 .
Założyłam ten fanpage dzisiaj . Błagam , pomóżcie .! <3
I CZEKAJCIE NA NEXT .!
czwartek, 9 sierpnia 2012
Rozdział 20 " It's Ok "
A więc wspominałam już w moim drugim blogu , że ten kończę na 30 rozdziale .
Przykro mi trochę , że będę musiała się z tym rozstać , ale mam już pomysły na trzeciego bloga .
Więc czekajcie .! A przed wami 20 rozdział . Miłego czytania , życzy Olcia .!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
* 2 miesiące później *
Przygotowania do wesela lecą tak szybko .. A ja zapomniałam , że nie mam jeszcze sukienki .!
- Dziewczyny .. - ciągnęłam - no dobra . Nie będę owijać w bawełnę . Która jedzie ze mną po sukienkę ?!
- Ja pojadę .! - zaoferowała się pierwsza Em , więc pojechałyśmy .
Długo już chodzimy po sklepach .. Ale teraz w oczy rzuciła mi się jedna suknia .
- Muszę ją mieć - wyjąkałam , ciągnąc już Emmę za sobą
- O mój Boże . Jaka ty w niej piękna .! - zawołała moja towarzyszka
- Pomóc pani w czymś ? - spytała ekspedientka
- Dziękuję . Proszę zapakować . Aha .! Prawie bym zapomniała . Płacę kartą .!
- A ty Em ? Nic nie chcesz sobie kupić w tej ogromnej galerii handlowej ? - nakłaniałam ją .
Ona rzadko kiedy sobie coś kupowała .
- Ale ja nie mam kasy za bardzo ..- jęczała niepewna
- Ja stawiam .! - zarządziłam .
Nie zgodziła się na dużo , ale lepsze to niż nic .!
- No to cały zestaw masz.! Szkoda że jeden .. - smuciłam
- Nie zgodzę się już na więcej .! I tak mega dużo dla mnie robisz .!
- To chodźmy do domu . Narzeczony czeka ..
* Perspektywa Niall'a *
Trudno mi po rozstaniu z Shantee . Myślałem , że będzie tą jedyną , a jednak wszystko się posypało .
Wolała jakiegoś innego kolesia .. Ale przynajmniej wiem , że nie była ze mną tylko dlatego , że jestem sławny . Wtedy wzięłaby sobie kogoś z jeszcze wyższej półki . A tu taki o :
Ktoś puka . Dawno nie otwierałem nikomu drzwi .
- Niall . Wszystko dobrze ? - pytał Liam , za drzwiami
- Genialnie .! - krzyknąłem
- Jedzenie masz pod drzwiami , skoro nie chcesz zejść .
- Dobrze .! - odpowiedziałem kompletnie bezsilny i zacząłem płakać . Łzy nie były dla mnie teraz czymś dziwnym , czy też niemęskim . Muszę płakać , bo mam ciągle nadzieję , że z tymi łzami wyjdzie ze mnie smutek i uczucie , którym darzyłem tak ważną dla mnie osobę . Osobę , która tak po prostu powiedziała :
- Przepraszam Niall , poznałam kogoś . Jestem z nim w ciąży .
I do tego mnie zdradziła . Nie potrafiłem jej tego wybaczyć . Ann i Tina też nie , choć była to ich przyjaciółka . Ann stwierdziła , że rodzina jest ważniejsza niż przyjaciele , dlatego została przy mnie .
Kocham ją jak siostrę . I zazdroszczę Zayn'owi tak wspaniałej dziewczyny . Ona nigdy by go nie zdradziła . Wkrótce będą małżeństwem , a ja nawet nie mam z kim na ten ślub iść .!
Trochę głupio .. Zawsze Gdy my mieliśmy dziewczyny , to Hazza nie miał . On w ogóle nie miał dłużej żadnej laski , a ty nagle Em i oszalał .
O chyba Ann przyszła .. Ona jest jedyną osobą z jaką rozmawiam .
I o wilku mowa . Puka do drzwi i mówi :
- Niall , otwórz.! Mam duży zestaw z Nado's .!
- Mówiłem już , że cię uwielbiam ? - spytałem
- Nie musisz mówić .! - odparła - Jak się czujesz ?
- No a jak się mogę czuć ? No jest trochę lepiej , ale ciężko mi dalej ..
- Niall ogarnij się trochę . Siedzisz tu już 3 tygodnie . Ile jeszcze tak możesz ?
- Długo Ann . Nie wiesz jak mi trudno ..
- Ale tym , że tu siedzisz , nic nie zdziałasz.! Oboje jesteśmy po ostatniej rozmowie świadomi , że ona już nie wróci , ale nie ma co rozpaczać . Musisz rozpocząć nowe życie . Ja na przykład , po rozstaniu z Markiem , zrobiłam sobie tatuaż .
- No to pokazuj . Gdzie go masz ? - spytałem
- No to patrz:
- Co on dla ciebie oznacza ? - dociekałem
- Widzisz tą drogę gwiazd ?
- No tak .
- Początek miłości jest na samym dole . Każda gwiazdka , to cecha , która musi zaistnieć , aby móc nazwać uczuciem miłość . Miłością jest ten kwiat . Rozkwitnięty . I właśnie ten tatuaż pomógł mi dojść do tego , co czułam do Marka , a co czuję do Zayna .
- Kochasz Malika ? - spytałem
- Kocham . Bardzo .
- A powiedz mi co to za cechy ? - pytałem
- Oj Niall .. A więc mam gwiazdek . I są to cechy : zaufanie , lojalność , pożądanie , wierność , poczucie bezpieczeństwa , bezinteresowność , radość , poczucie zespojenia dusz , namiętność . To pomogło mi zadecydować wtedy , kiedy Zayn mi się oświadczył .
- Dziękuję . Pomogłaś mi . Nie kochałem Shantee .
- A czego nie czułeś ?
- Zaufania i bezpieczeństwa.
- To zejdziesz ze mną na dół ? - wyciągnęła do mnie rękę . Wiedziałem , że jak nie teraz , to nigdy .!
- Zejdę siostro .!
Kiedy schodziliśmy po schodach i chłopcy nas zauważyli , zapatrzeli się trochę na mnie .
- Stary .! Jak ja cię dawno nie widziałem .! - rzucił mi się na szyję Harry
- Dziękujcie Ann .. - powiedziałem ze łzami w oczach , dziękując Bogu , że dał nam taką dziewczynę
- Dziękujemy - powiedzieli sylaba po sylabie
- Nie ma za co .
- A teraz pokazuj sukienkę .! - zawołała Trisch
Wyciągnąłem z tego dnia wiele wniosków . Najważniejszy to :
Nie zapominajmy o przeszłości , żyjąc teraźniejszością , oczekując przyszłości .!
Oczekuję przyszłości . Mam nadzieję , że będę tak szczęśliwy jak moi bracia . Cholernie szczęśliwy .!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Haha nowy rozdział . Przygotowania do ślubu Ann :D
W końcu pojawiło się coś nowego .. O Niall'a oczywiście mi chodzi <3
Jeszcze 10 rozdziałów do końca , więc wyczekujcie na linka do nowego bloga .!
Na prawdę Was kocham i prozę o jedno : CZEKAJCIE NA NEXT .!
Przykro mi trochę , że będę musiała się z tym rozstać , ale mam już pomysły na trzeciego bloga .
Więc czekajcie .! A przed wami 20 rozdział . Miłego czytania , życzy Olcia .!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
* 2 miesiące później *
Przygotowania do wesela lecą tak szybko .. A ja zapomniałam , że nie mam jeszcze sukienki .!
- Dziewczyny .. - ciągnęłam - no dobra . Nie będę owijać w bawełnę . Która jedzie ze mną po sukienkę ?!
- Ja pojadę .! - zaoferowała się pierwsza Em , więc pojechałyśmy .
Długo już chodzimy po sklepach .. Ale teraz w oczy rzuciła mi się jedna suknia .
- Muszę ją mieć - wyjąkałam , ciągnąc już Emmę za sobą
- O mój Boże . Jaka ty w niej piękna .! - zawołała moja towarzyszka
- Pomóc pani w czymś ? - spytała ekspedientka
- Dziękuję . Proszę zapakować . Aha .! Prawie bym zapomniała . Płacę kartą .!
- A ty Em ? Nic nie chcesz sobie kupić w tej ogromnej galerii handlowej ? - nakłaniałam ją .
Ona rzadko kiedy sobie coś kupowała .
- Ale ja nie mam kasy za bardzo ..- jęczała niepewna
- Ja stawiam .! - zarządziłam .
Nie zgodziła się na dużo , ale lepsze to niż nic .!
- No to cały zestaw masz.! Szkoda że jeden .. - smuciłam
- Nie zgodzę się już na więcej .! I tak mega dużo dla mnie robisz .!
- To chodźmy do domu . Narzeczony czeka ..
* Perspektywa Niall'a *
Trudno mi po rozstaniu z Shantee . Myślałem , że będzie tą jedyną , a jednak wszystko się posypało .
Wolała jakiegoś innego kolesia .. Ale przynajmniej wiem , że nie była ze mną tylko dlatego , że jestem sławny . Wtedy wzięłaby sobie kogoś z jeszcze wyższej półki . A tu taki o :
Ktoś puka . Dawno nie otwierałem nikomu drzwi .
- Niall . Wszystko dobrze ? - pytał Liam , za drzwiami
- Genialnie .! - krzyknąłem
- Jedzenie masz pod drzwiami , skoro nie chcesz zejść .
- Dobrze .! - odpowiedziałem kompletnie bezsilny i zacząłem płakać . Łzy nie były dla mnie teraz czymś dziwnym , czy też niemęskim . Muszę płakać , bo mam ciągle nadzieję , że z tymi łzami wyjdzie ze mnie smutek i uczucie , którym darzyłem tak ważną dla mnie osobę . Osobę , która tak po prostu powiedziała :
- Przepraszam Niall , poznałam kogoś . Jestem z nim w ciąży .
I do tego mnie zdradziła . Nie potrafiłem jej tego wybaczyć . Ann i Tina też nie , choć była to ich przyjaciółka . Ann stwierdziła , że rodzina jest ważniejsza niż przyjaciele , dlatego została przy mnie .
Kocham ją jak siostrę . I zazdroszczę Zayn'owi tak wspaniałej dziewczyny . Ona nigdy by go nie zdradziła . Wkrótce będą małżeństwem , a ja nawet nie mam z kim na ten ślub iść .!
Trochę głupio .. Zawsze Gdy my mieliśmy dziewczyny , to Hazza nie miał . On w ogóle nie miał dłużej żadnej laski , a ty nagle Em i oszalał .
O chyba Ann przyszła .. Ona jest jedyną osobą z jaką rozmawiam .
I o wilku mowa . Puka do drzwi i mówi :
- Niall , otwórz.! Mam duży zestaw z Nado's .!
- Mówiłem już , że cię uwielbiam ? - spytałem
- Nie musisz mówić .! - odparła - Jak się czujesz ?
- No a jak się mogę czuć ? No jest trochę lepiej , ale ciężko mi dalej ..
- Niall ogarnij się trochę . Siedzisz tu już 3 tygodnie . Ile jeszcze tak możesz ?
- Długo Ann . Nie wiesz jak mi trudno ..
- Ale tym , że tu siedzisz , nic nie zdziałasz.! Oboje jesteśmy po ostatniej rozmowie świadomi , że ona już nie wróci , ale nie ma co rozpaczać . Musisz rozpocząć nowe życie . Ja na przykład , po rozstaniu z Markiem , zrobiłam sobie tatuaż .
- No to pokazuj . Gdzie go masz ? - spytałem
- No to patrz:
- Co on dla ciebie oznacza ? - dociekałem
- Widzisz tą drogę gwiazd ?
- No tak .
- Początek miłości jest na samym dole . Każda gwiazdka , to cecha , która musi zaistnieć , aby móc nazwać uczuciem miłość . Miłością jest ten kwiat . Rozkwitnięty . I właśnie ten tatuaż pomógł mi dojść do tego , co czułam do Marka , a co czuję do Zayna .
- Kochasz Malika ? - spytałem
- Kocham . Bardzo .
- A powiedz mi co to za cechy ? - pytałem
- Oj Niall .. A więc mam gwiazdek . I są to cechy : zaufanie , lojalność , pożądanie , wierność , poczucie bezpieczeństwa , bezinteresowność , radość , poczucie zespojenia dusz , namiętność . To pomogło mi zadecydować wtedy , kiedy Zayn mi się oświadczył .
- Dziękuję . Pomogłaś mi . Nie kochałem Shantee .
- A czego nie czułeś ?
- Zaufania i bezpieczeństwa.
- To zejdziesz ze mną na dół ? - wyciągnęła do mnie rękę . Wiedziałem , że jak nie teraz , to nigdy .!
- Zejdę siostro .!
Kiedy schodziliśmy po schodach i chłopcy nas zauważyli , zapatrzeli się trochę na mnie .
- Stary .! Jak ja cię dawno nie widziałem .! - rzucił mi się na szyję Harry
- Dziękujcie Ann .. - powiedziałem ze łzami w oczach , dziękując Bogu , że dał nam taką dziewczynę
- Dziękujemy - powiedzieli sylaba po sylabie
- Nie ma za co .
- A teraz pokazuj sukienkę .! - zawołała Trisch
Wyciągnąłem z tego dnia wiele wniosków . Najważniejszy to :
Nie zapominajmy o przeszłości , żyjąc teraźniejszością , oczekując przyszłości .!
Oczekuję przyszłości . Mam nadzieję , że będę tak szczęśliwy jak moi bracia . Cholernie szczęśliwy .!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Haha nowy rozdział . Przygotowania do ślubu Ann :D
W końcu pojawiło się coś nowego .. O Niall'a oczywiście mi chodzi <3
Jeszcze 10 rozdziałów do końca , więc wyczekujcie na linka do nowego bloga .!
Na prawdę Was kocham i prozę o jedno : CZEKAJCIE NA NEXT .!
wtorek, 7 sierpnia 2012
Rozdział 19 " You are my hope , baby "
* Perspektywa Ann *
- Cicho już ty mój wariacie .! - krzyknęłam szczęśliwa do Zayn'a
- Dobrze kochanie . Później .! Teraz cieszę się , że będę miał ŻONĘ .! Ow yea ow yeea , mam narzeczoną , ow yea .! - śpiewał .
Mój Boże , jaki on szczęśliwy .! Ja też .! Dlatego zaczęliśmy razem tańczyć , nasz mega taniec . Czasami lubiliśmy sobie poświrować :D
- No to chłopcy .. Opijamy .? - pytał Zayn
- Opijamy .! - odpowiedziało 4/5 1D chórem
- A my dziewczyny ? Co robimy ? - zapytałam
- Może by tak damski wieczorek ? - zaproponowała Tina
- Tak .! - zawtórowały dziewczęta
- To żegnaj ty mój narzeczony .! - podeszłam do Zayna i pocałowałam go
- Widzimy się dzisiaj w nocy .. - powiedział zalotnie
- Oj widzimy się , widzimy .!
Poszłyśmy do góry i robiłyśmy sobie fotki . Te trafiły na facebook'a :
Ja dodałam te :
- Cicho już ty mój wariacie .! - krzyknęłam szczęśliwa do Zayn'a
- Dobrze kochanie . Później .! Teraz cieszę się , że będę miał ŻONĘ .! Ow yea ow yeea , mam narzeczoną , ow yea .! - śpiewał .
Mój Boże , jaki on szczęśliwy .! Ja też .! Dlatego zaczęliśmy razem tańczyć , nasz mega taniec . Czasami lubiliśmy sobie poświrować :D
- No to chłopcy .. Opijamy .? - pytał Zayn
- Opijamy .! - odpowiedziało 4/5 1D chórem
- A my dziewczyny ? Co robimy ? - zapytałam
- Może by tak damski wieczorek ? - zaproponowała Tina
- Tak .! - zawtórowały dziewczęta
- To żegnaj ty mój narzeczony .! - podeszłam do Zayna i pocałowałam go
- Widzimy się dzisiaj w nocy .. - powiedział zalotnie
- Oj widzimy się , widzimy .!
Poszłyśmy do góry i robiłyśmy sobie fotki . Te trafiły na facebook'a :
Ja dodałam te :
Tina te :
Trisch to :
Emma takie :
A Shantee :
I pod fotką każdej z nas jest opis : You are my hope , baby .!
I do tego inicjały naszych chłopaków .. Omnomnom ;D
I poszłyśmy spać . Dzień idealny ..
Rano wstałyśmy i siedziałyśmy przy komputerze . Ile " like'ów " pod naszymi fotkami ? +50 .! Dobry wynik .! Ale zdjęcia też boskie .. Emma w nowym kolorze włosów . Wcześniej miała ciemne , a teraz jak widać jaśniejsze .
Nie dałyśmy rady wejść jeszcze na twitter'a , bo już zaskoczyli nas chłopcy .
- No no no .. Dziewczęta .! Takie focie .! - gwizdał Hazza
Okazało się , że jak oglądałyśmy te zdjęcia, to chłopaki ciągle stali za nami .!
- Osz wy źli .! - zawołałam i rzuciłyśmy się na nich . Wszyscy leżeliśmy na ziemi - szczęśliwi oczywiście .
- Kocham cię .! - krzyczał do Tiny , Lou .
- A ja ciebie kocham .! - do Shantee , Niall
- I love you , baby .! - wołał Liam do swojej damy
- Je t'aime - do Em , Hazza
- Jesteś dla mnie najważniejsza .! - wyróżnił się Zayn
- Wiem , przyszły mężu , wiem .!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Omnomnom .! Kolejny rozdział jutro , bo jestem chora .. Bosko . Jestem chora , będąc w Kołobrzegu na wczasach ; /
Troszkę krótki rozdział , ale obiecuję dłuższy .. Tym razem dużo fotek . :D
Ale to pisane na szybko , trochę zmarane ale i tak CZEKAJCIE NA NEXT i zaskoczcie mnie jakimś komentarzem . Prooooooszę :D <3
czwartek, 2 sierpnia 2012
Rozdział 19 " Our love is forever .! "
* Perspektywa Liam'a *
No i nie mam pojęcia co zrobić .! Emma tak mi teraz namieszała w głowie , mówiąc o Trisch ..
Byłem poważnie w niej zakochany , ale nie miałem pojęcia , czy ona też to czuje ..
Miałem wielką nadzieję .. Czasem złudną nadzieję .
Ale idę do niej . Nie zaszkodzi spróbować . Jak coś , to najwyżej mnie wyśmieje .
Mam już plan , jak jej powiem co czuję . Jestem bardzo uczuciowy , więc to musi być w odpowiednim miejscu i czasie . Zaproszę ją dziś na randkę . Ciekawe co powie .. Idę idę przygotować .!
* Perspektywa Trisch *
Ale nudy .! Siedzę tak w domu z babcią i nie wiem cóż ze sobą począć . Obiad zrobiony i zjedzony . Dom posprzątany . Może Facebook ? 6 zaproszeń , 4 wiadomości , z czego 3 od mojego byłego i jedna od jego siostry . Miałam z nią wspaniały kontakt . Przyjaźniłyśmy się . Nawet po moim rozstaniu z jej bratem , próbowałyśmy jeszcze trzymać się razem , ale ona zbyt mnie naciskała , żebym dała mu jeszcze szansę , a na to już nie mogłam sobie pozwolić . No i powiadomienia .! Nie logowałam się 2 dni , a tu 14 . Powaliło ich ?! I to większość Lubię to .! Nie obyło się bez nerwów , gdyż przy każdym zdjęciu pojawiał się komentarz od mojego byłego - Georga . Wkur*iłam się i napisałam mu wiadomość :
Odwal się ode mnie raz na zawsze . Było mi z tobą dobrze , ale do czasu . Zrozum , że już ci nie wybaczę . Już nigdy nie będziemy razem . Odpuść sobie . To na nic . Te twoje starania . Przekaż Mar , żeby nie prosiła mnie żebym do ciebie wróciła . Zawsze liczyłam się z jej zdaniem jako przyjaciółki , ale w tej sprawie nie ma już co naprawiać . Zniszczyłeś wszystko , przez jedną głupią akcję . Nic nie poradzę . Kiedy cię z nią zobaczyłam , tam w lodziarni , tak czule obściskujących się .. Nie mogłabym .. Jak to mówię :
Są takie dni , gdzie musisz wybierać . Albo chcesz żyć , albo umierać ..
Przykro mi , ale nie rób już sobie nadziei . Tri xxx
I właśnie usłyszałam dzwonek do drzwi .
- Trisch .! - krzyczała babcia - otworzysz ?
- Tak babciu . Już idę .
Otworzyłam i zobaczyłam Liam'a .
- Skąd wiesz gdzie mieszkam ? - spytałam
- Od dobrych ludzi . Muszę z tobą porozmawiać .
- No dobrze .. To wejdź .
- Triii . Kto to ? - powiedziała babcia po czym weszła do przedpokoju .- widzę przystojnego młodzieńca , więc nie przeszkadzam wam już . - i odeszła
- OMG - skwitowałam
- Miła babcia .
- Chodź z mną .
- Ok .
Doszliśmy do mojego pokoju . Zaproponowałam herbatę , po czym ruszyłam do kuchni .
* Perspektywa Liam'a *
Całkiem przytulnie tu . Wystrój pasuje do Tri . Dziewczęco , a jednak z pazurem . Ściany w pudrowym odcieniu , a na łóżku narzuta w panterkę .
Zobaczyłem , że dostała wiadomość na FB . Zauważyłem tylko początek :
Znajdę cię mała suko . Choćby na końcu świata [ ... ] ..
Potem weszła Trisch i zamknęła laptopa .
- To o czym chciałeś pogadać ? - zapytała z uśmiechem na twarzy
- Przebierz się . Porywam cię .
- Gdzie ?
- Na randkę .
- Spoko .
Po 20 minutach wyszła . Rozpromieniona i ubrana w taki zestaw . Włosy opuszczone na ramiona .
- To idziemy ?
- Z tobą ? Jak najbardziej - powiedziałem oczarowany nią .
Byliśmy już na miejscu . Zasłoniłem jej oczy i poprowadziłem ją . Z jej reakcji wynika , że chyba jej się spodobało ..
- Liam .! To miejsce jest piękne .!
- Nie piękniejsze niż ty . - powiedziałem , czerwieniąc się przy tym .- usiądźmy . Może wina ?
- A skuszę się .
Nalałem jej lampkę i rozmawialiśmy . I przyszedł moment , w którym miałem jej to powiedzieć .. Powiedzieć co czuję .
- Tri .. - zacząłem - zaprosiłem cię tu , aby ci coś powiedzieć ..
- Tak Li ..
- Wiem , że czasem jestem nieznośny , mam swoje kaprysy , zdarza się , że jestem opryskliwy . Wyjeżdżam w trasy i nie ma mnie , a przy tym ranię bliskich . Podejmiesz się tego i zostaniesz moją dziewczyną ? Podobasz mi się od tak dawna , a ja nie miałem okazji ci tego wyznać .
- Będę z tobą , ale mam jeden warunek - tu serce mi zamarło , bo nie wiedziałem co wymyśli - nie chcę być twoją potajemną dziewczyną . Proszę , abyś przedstawił mnie przed kamerami jako swoją dziewczynę . Niech świat wie , że Liam Payne nie jest już do wzięcia .!
- Dla ciebie wszystko księżniczko .!
Przybliżyłem się do niej i uczciliśmy ten wieczór romantycznym pocałunkiem w świetle gwiazd .
* Perspektywa Zayn'a *
- Kochanie .. chodźmy na podwórko .. Tu trochę tłoczno . Ulotnijmy się choć na chwilę - zaproponowałem
- Ale wymknijmy się tak , żeby nas nikt nie widział . - powiedziała
- Dobrze myszko . - odpowiedziałem jej i przytuliłem
Siedzieliśmy już tak dobre 2 godziny - rozmawialiśmy i śmialiśmy się .
- Posłuchaj chwilę .. Dosłownie moment . - zacząłem
- Dobrze
- Planowałem to już bardzo długo . Jesteśmy ze sobą nie od dziś i wiesz , że okropnie i niepodważalnie cię kocham . A jak się kogoś kocha , to chce się z nim być . A ja cię kocham bardziej . Tak , że chciałbym być z tobą do końca świata . - przyklęknąłem - A więc , czy ty Ann Paxton , chciałabyś zostać moją żoną ?
Patrzała to na mnie , to na pierścionek .
- Nie podoba ci się ? Zawsze mogę wymienić.. - przerwała mi namiętnym pocałunkiem .
- Zayn'uś . Kocham cię durniu .! - powiedziała ze łzami w oczach - I chcę z tobą być . W każdym momencie mojego życia . Our love is forever .!
Spełniło się moje marzenie .
- Ja też cię kocham , moja ty przyszła żono .! - krzyknąłem - Będę miał żonę - jeszcze głośniej , tak , aby chłopaki usłyszeli . Wyszli i zaczęły się gratulacje . Nie zapomnę tej nocy do końca życia .!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tęcza , tęcza i jeszcze raz tęcza .!
Tym razem słoooodko . Mam nadzieję , że pomysł z zaręczynami się podoba ?
Jutro jadę do Kołobrzegu . Postaram się coś pisać . Tym razem pora na nowy rozdział w http://you-are-my-hope-baby.blogspot.com/ .
Cóż by tu jeszcze ?
Czekajcie na NEXT .! <3 Kocham was .!
No i nie mam pojęcia co zrobić .! Emma tak mi teraz namieszała w głowie , mówiąc o Trisch ..
Byłem poważnie w niej zakochany , ale nie miałem pojęcia , czy ona też to czuje ..
Miałem wielką nadzieję .. Czasem złudną nadzieję .
Ale idę do niej . Nie zaszkodzi spróbować . Jak coś , to najwyżej mnie wyśmieje .
Mam już plan , jak jej powiem co czuję . Jestem bardzo uczuciowy , więc to musi być w odpowiednim miejscu i czasie . Zaproszę ją dziś na randkę . Ciekawe co powie .. Idę idę przygotować .!
* Perspektywa Trisch *
Ale nudy .! Siedzę tak w domu z babcią i nie wiem cóż ze sobą począć . Obiad zrobiony i zjedzony . Dom posprzątany . Może Facebook ? 6 zaproszeń , 4 wiadomości , z czego 3 od mojego byłego i jedna od jego siostry . Miałam z nią wspaniały kontakt . Przyjaźniłyśmy się . Nawet po moim rozstaniu z jej bratem , próbowałyśmy jeszcze trzymać się razem , ale ona zbyt mnie naciskała , żebym dała mu jeszcze szansę , a na to już nie mogłam sobie pozwolić . No i powiadomienia .! Nie logowałam się 2 dni , a tu 14 . Powaliło ich ?! I to większość Lubię to .! Nie obyło się bez nerwów , gdyż przy każdym zdjęciu pojawiał się komentarz od mojego byłego - Georga . Wkur*iłam się i napisałam mu wiadomość :
Odwal się ode mnie raz na zawsze . Było mi z tobą dobrze , ale do czasu . Zrozum , że już ci nie wybaczę . Już nigdy nie będziemy razem . Odpuść sobie . To na nic . Te twoje starania . Przekaż Mar , żeby nie prosiła mnie żebym do ciebie wróciła . Zawsze liczyłam się z jej zdaniem jako przyjaciółki , ale w tej sprawie nie ma już co naprawiać . Zniszczyłeś wszystko , przez jedną głupią akcję . Nic nie poradzę . Kiedy cię z nią zobaczyłam , tam w lodziarni , tak czule obściskujących się .. Nie mogłabym .. Jak to mówię :
Są takie dni , gdzie musisz wybierać . Albo chcesz żyć , albo umierać ..
Przykro mi , ale nie rób już sobie nadziei . Tri xxx
I właśnie usłyszałam dzwonek do drzwi .
- Trisch .! - krzyczała babcia - otworzysz ?
- Tak babciu . Już idę .
Otworzyłam i zobaczyłam Liam'a .
- Skąd wiesz gdzie mieszkam ? - spytałam
- Od dobrych ludzi . Muszę z tobą porozmawiać .
- No dobrze .. To wejdź .
- Triii . Kto to ? - powiedziała babcia po czym weszła do przedpokoju .- widzę przystojnego młodzieńca , więc nie przeszkadzam wam już . - i odeszła
- OMG - skwitowałam
- Miła babcia .
- Chodź z mną .
- Ok .
Doszliśmy do mojego pokoju . Zaproponowałam herbatę , po czym ruszyłam do kuchni .
* Perspektywa Liam'a *
Całkiem przytulnie tu . Wystrój pasuje do Tri . Dziewczęco , a jednak z pazurem . Ściany w pudrowym odcieniu , a na łóżku narzuta w panterkę .
Zobaczyłem , że dostała wiadomość na FB . Zauważyłem tylko początek :
Znajdę cię mała suko . Choćby na końcu świata [ ... ] ..
Potem weszła Trisch i zamknęła laptopa .
- To o czym chciałeś pogadać ? - zapytała z uśmiechem na twarzy
- Przebierz się . Porywam cię .
- Gdzie ?
- Na randkę .
- Spoko .
Po 20 minutach wyszła . Rozpromieniona i ubrana w taki zestaw . Włosy opuszczone na ramiona .
- To idziemy ?
- Z tobą ? Jak najbardziej - powiedziałem oczarowany nią .
Byliśmy już na miejscu . Zasłoniłem jej oczy i poprowadziłem ją . Z jej reakcji wynika , że chyba jej się spodobało ..
- Liam .! To miejsce jest piękne .!
- Nie piękniejsze niż ty . - powiedziałem , czerwieniąc się przy tym .- usiądźmy . Może wina ?
- A skuszę się .
Nalałem jej lampkę i rozmawialiśmy . I przyszedł moment , w którym miałem jej to powiedzieć .. Powiedzieć co czuję .
- Tri .. - zacząłem - zaprosiłem cię tu , aby ci coś powiedzieć ..
- Tak Li ..
- Wiem , że czasem jestem nieznośny , mam swoje kaprysy , zdarza się , że jestem opryskliwy . Wyjeżdżam w trasy i nie ma mnie , a przy tym ranię bliskich . Podejmiesz się tego i zostaniesz moją dziewczyną ? Podobasz mi się od tak dawna , a ja nie miałem okazji ci tego wyznać .
- Będę z tobą , ale mam jeden warunek - tu serce mi zamarło , bo nie wiedziałem co wymyśli - nie chcę być twoją potajemną dziewczyną . Proszę , abyś przedstawił mnie przed kamerami jako swoją dziewczynę . Niech świat wie , że Liam Payne nie jest już do wzięcia .!
- Dla ciebie wszystko księżniczko .!
Przybliżyłem się do niej i uczciliśmy ten wieczór romantycznym pocałunkiem w świetle gwiazd .
* Perspektywa Zayn'a *
- Kochanie .. chodźmy na podwórko .. Tu trochę tłoczno . Ulotnijmy się choć na chwilę - zaproponowałem
- Ale wymknijmy się tak , żeby nas nikt nie widział . - powiedziała
- Dobrze myszko . - odpowiedziałem jej i przytuliłem
Siedzieliśmy już tak dobre 2 godziny - rozmawialiśmy i śmialiśmy się .
- Posłuchaj chwilę .. Dosłownie moment . - zacząłem
- Dobrze
- Planowałem to już bardzo długo . Jesteśmy ze sobą nie od dziś i wiesz , że okropnie i niepodważalnie cię kocham . A jak się kogoś kocha , to chce się z nim być . A ja cię kocham bardziej . Tak , że chciałbym być z tobą do końca świata . - przyklęknąłem - A więc , czy ty Ann Paxton , chciałabyś zostać moją żoną ?
Patrzała to na mnie , to na pierścionek .
- Nie podoba ci się ? Zawsze mogę wymienić.. - przerwała mi namiętnym pocałunkiem .
- Zayn'uś . Kocham cię durniu .! - powiedziała ze łzami w oczach - I chcę z tobą być . W każdym momencie mojego życia . Our love is forever .!
Spełniło się moje marzenie .
- Ja też cię kocham , moja ty przyszła żono .! - krzyknąłem - Będę miał żonę - jeszcze głośniej , tak , aby chłopaki usłyszeli . Wyszli i zaczęły się gratulacje . Nie zapomnę tej nocy do końca życia .!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tęcza , tęcza i jeszcze raz tęcza .!
Tym razem słoooodko . Mam nadzieję , że pomysł z zaręczynami się podoba ?
Jutro jadę do Kołobrzegu . Postaram się coś pisać . Tym razem pora na nowy rozdział w http://you-are-my-hope-baby.blogspot.com/ .
Cóż by tu jeszcze ?
Czekajcie na NEXT .! <3 Kocham was .!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























